WOŚ uspokaja wędkarzy

27 lipca 2016 Wyłącz przez Tomasz Breguła

Wędkarze łowiący w Dolinie Górnika od kilku tygodni skarżą się na stan wody w tutejszym stawie. Niepokoi ich przede wszystkim jej specyficzne zabarwienie i śnięte ryby wypływające na brzeg zbiornika. Wydział Ochrony Środowiska przekonuje jednak, że nie ma się czego obawiać.

„Kawa z mlekiem” – jak określają kolor wody w stawie okoliczni wędkarze – jest tu od początku lipca. Takiego zjawiska nie widzieli w tym miejscu już od wielu lat. – To się zaczęło kilka tygodni temu, ale po jakimś czasie woda sama się oczyściła. Dziś przyjeżdżam na „Ligę” i znowu widzę to samo. Dobrze by było, żeby ktoś się tym zainteresował, bo niektórzy łowią tu ryby, które później trafiają na domowy stół. Ta sytuacja jest niepokojąca – mówi Janusz Olej, wędkarz.

WP_20160721_013[1]

Brzegi stawu pokrywa gdzieniegdzie kożuch bakteryjny. Widoczne są również ciemne zabarwienia wody w stawie. W szuwarach można zauważyć śnięte ryby. – Inspektorzy pojechali tam zbadać sytuację i w ich ocenie zaistniałe zmiany to zakwit organizmów, być może sinic, które do namnażania się wykorzystują zanieczyszczenia znajdujące się w wodzie oraz energię słoneczną. Tego typu sytuacje najczęściej mają miejsce latem. Wtedy też przy dużym zakwicie, na powierzchni wody tworzy się specyficzny kożuch – informuje chorzowski Wydział Ochrony Środowiska.

Niektórzy stali bywalcy Doliny Górnika, zapytani o stan wody w stawie, odpowiadali, że wygląda jakby została zanieczyszczona. Pojawiały się głosy, że ma to związek z trwającą właśnie modernizacją nawierzchni ul. Głównej. To – wg opinii inspektorów – nie jest możliwe. – Wydział Ochrony Środowiska wykluczył celowe zanieczyszczenie. Należy pamiętać, że staw nie jest przepływowy, znajdują się w nim duże ilości nagromadzonych przez lata osadów, stojąca woda nie jest też natleniana – przekazała Aneta Gliwicka z referatu komunikacji społecznej.

Dokonujący wizji inspektorzy znaleźli w podczas oględzin jedynie trzy śnięte ryby, co nie może świadczyć o niepokojąco wysokim zanieczyszczeniu. Wędkarze nie powinni mieć zatem powodów do obaw. Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska poinformowali również, że należy uzbroić w cierpliwość i poczekać aż „kawa z mlekiem” samoistnie zniknie z Doliny Górnika. Nie powinno to potrwać dłużej niż siedem dni od momentu zakwitu.

 

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest