Adam Trzebinczyk – z myślą o mieszkańcach Chorzowa

Adam Trzebinczyk – z myślą o mieszkańcach Chorzowa

10 września 2018 Wyłącz przez Dariusz Mierzwa

W ubiegłym tygodniu radny Adam Trzebinczyk, zaskoczył wszystkich zainteresowanych lokalną polityką, informując o odejściu ze Wspólnie dla Chorzowa i założeniu nowego ugrupowania, które powalczy o głosy chorzowian podczas zbliżających się wyborów samorządowych. Postanowiliśmy spytać go o powody takiej decyzji oraz jego pomysł na przyciągnięcie do siebie wyborców.

Adam TrzebinczykPrzez osiem lat, od początku swojej działalności samorządowej, był Pan związany ze stowarzyszeniem Wspólnie dla Chorzowa. Co sprawiło, że zdecydował się Pan je opuścić i założyć nowe ugrupowanie, tuż przed jesiennymi wyborami?

AT: Robię to z myślą o mieszkańcach. Uważam, że o mieście powinni decydować właśnie oni, nie sterowane odgórnie partie polityczne. Decyzję podjąłem w momencie, kiedy dowiedziałem się, że Wspólnie dla Chorzowa połączy siły z Platformą Obywatelską i .Nowoczesną, tworząc z nimi wspólne listy na jesienne wybory samorządowe. Właśnie dlatego zdecydowałem się powołać zupełnie nową siłę w naszym mieście, wolną od partyjnych nacisków, nazwaną Ruchem Obywatelskim. Wystartujemy pod szyldem Kukiz’15, który daje nam wolną rękę w podejmowaniu działań, oraz szansę czynnego udziału w wyborach.

Będzie Pan kandydować w wyborach na prezydenta Chorzowa?

AT: Na podjęcie decyzji mamy czas do 25 września. Jeśli razem postanowimy, że moja kandydatura jest najbardziej odpowiednia, to będę godnie reprezentować Ruch Obywatelski w wyborach na prezydenta naszego miasta. W tej chwili ważniejsza jest kwestia naszego programu, który cały czas powstaje we współpracy z mieszkańcami, podczas prowadzonych przez nas konsultacji społecznych. Pragniemy stać się prawdziwym reprezentantem chorzowian, być ich głosem w radzie miasta. Dlatego właśnie postanowiłem zaprosić do współpracy mieszkańców, którym losy miasta leżą im na sercu. Mieszkańców, którzy chcą, żeby Chorzów stał się lepszym, bardziej przyjaznym i bezpieczniejszym miejscem. To oni będą częścią Ruchu Obywatelskiego. Wciąż można do nas dołączyć, wystartować na naszych listach, razem z nami stworzyć nowy samorząd.

Może Pan już zdradzić na czym będzie się opierać program Ruchu Obywatelskiego? Czym chcecie przyciągnąć do siebie wyborców?

AT: Moim największym marzeniem jest to, żeby Chorzów stał się miastem przyjaznym mieszkańcom. Właśnie dlatego, o czym przed chwilą wspominałem, nasz program powstaje przy ścisłej współpracy z nimi. Tak naprawdę, to oni są jego autorem. Nie interesuje nas wielka polityka, nie interesuje nas wojna o władzę. Jesteśmy ugrupowaniem skupiającym się na sprawach lokalnych: na problemach miasta, a także na jego perspektywach i szansach rozwoju. Jednym z kluczowych elementów będzie rozpoczęcie kompleksowej rewitalizacji Chorzowa II. W tej chwili nie będę się wdawać w szczegóły, ale poza wieloma inwestycjami, które trzeba w tym miejscu przeprowadzić, chciałbym, żeby na „Cwajce” powstał Dom Kultury. Każda inna dzielnica go ma, więc dlaczego nie utworzyć go również tutaj? Uważam też, że miasto stać na modernizację stadionu przy ul. Cichej. Zarówno Ruch Chorzów, jak i jego kibice, zasługują na to. Zanim zdecydujemy się na taki krok, trzeba jednak zastanowić się nad wypracowaniem nowego modelu współpracy na linii miasto – klub.

Jak wynika z moich rozmów z mieszkańcami, bardzo ważne jest dla nich, żeby miasto stało się dla nich partnerem. Uważam, że powinni mieć oni większy wpływ na decyzje podejmowane przez samorząd. Wszyscy czujemy się Ślązakami. Jako mieszkańcy tego regionu, posiadamy bogate tradycje samorządowe. Ponadto, jak na Ślązaków przystało, lubimy tworzyć silne więzy rodzinne, sąsiedzkie, społeczne… Pragniemy przenieść to na płaszczyznę lokalnego samorządu. Mówiąc najprościej, Ruch Obywatelski będzie zmierzać do zwiększenia udziału mieszkańców, w życiu społecznym Chorzowa. Bardzo ważne jest także, by zmienić sposób zarządzania finansami miasta. Tak naprawdę wszystkie środki, jakim dysponują jego władze, powinny być traktowany jak budżet obywatelski. Trzeba postawić na konsultacje społeczne, zwłaszcza podczas tworzenia budżetu na kolejny rok. To wtedy podejmowane są decyzje, na co zostaną wydane pieniądze z kasy miasta, w kolejnych dwunastu miesiącach, więc należałoby skonsultować planowane wydatki z mieszkańcami, spytać o ich własne propozycje.

Kogo oprócz Pana będzie można zobaczyć na listach Ruchu Obywatelskiego? Pojawią się tam jakieś znane twarze?

AT: W tej chwili nie odpowiem na to pytanie, ale nasze listy, zostaną ogłoszone już wkrótce. Wtedy ciekawość zainteresowanych działaniami Ruchu Obywatelskiego zostanie zaspokojona. Zapewniam jednak, że wszyscy, którzy się na nich pojawią, mają wiele interesujących pomysłów, chcą zmieniać Chorzów na lepsze, zadbać o swoją małą ojczyznę. To zdumiewające, że w tak krótkim czasie od ogłoszenia przeze mnie, że w mieście powstaje nowe ugrupowanie, tak wielu mieszkańców zgłosiło się do mnie, chcąc do niego dołączyć. To pokazuje, że ludzie dostrzegają szczerość moich intencji, co niezmiernie mnie cieszy. Jest jeszcze trochę czasu, by dopisać kilka nazwisk na nasze listy, więc wciąż zapraszam chętnych do rozmowy.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest