Sekrety i kłamstwa Sylwia Trojanowska – recenzja

Sekrety i kłamstwa Sylwia Trojanowska – recenzja

30 września 2018 Wyłącz przez Dariusz Mierzwa

Magdalena po latach wraca do rodzinnego domu, żeby pogodzić się z najważniejszą osobą jej dzieciństwa – charyzmatycznym i apodyktycznym dziadkiem. Ludwikowi zależy na tym, by ukochana wnuczka z nim zamieszkała, lecz ona stawia warunek – chce w końcu poznać jego skrzętnie skrywaną przeszłość. W opowieściach Ludwika losy rodziny splotą się z burzliwą historią Szczecina z czasów drugiej wojny światowej. Jaką tajemnicę chronił przed światem? Magdalena, wędrując po śladach z przeszłości, odwiedza miejsca znane z młodości i na nowo buduje relacje z dawnymi sąsiadami. Czy w rodzinnym mieście czeka na nią również miłość? Sylwia Trojanowska odkrywa tajemnice, o których nikt już nie pamięta. „Sekrety i kłamstwa” to mieszanka emocji, uśmiechu i wzruszeń zapisanych w pożółkłym rodzinnym albumie.

recenzja, Wydawnictwo Czwarta Strona

 

Sekrety i kłamstwa – to historia od której nie sposób się oderwać. To książka, która ukazuje nam, iż niektórzy ludzie zachowują się wręcz dziwacznie, ale czasem powodem do tego może być wiele czynników. Razem z bohaterami będziemy odkrywać ich korzenie rodzinne, a po przeczytaniu książki najdzie nas refleksja: czy ja tak właściwie wiem wszystko o swoich własnych? Zachęcam do przeczytania, gdyż naprawdę warto!

Trojanowska odkrywa tajemnice, o których nikt już nie pamięta. „Sekrety i kłamstwa” to mieszanka emocji, uśmiechu i wzruszeń zapisanych w pożółkłym rodzinnym albumie.

„Samotność jest przyjemna, ale tylko na
jakiś czas. Kiedy trwa zbyt długo, staje się cierpieniem”.

To właśnie ona, jej przywiązanie i lojalność, które im ofiaruje, odgrywa w tej opowieści bardzo ważną rolę. Motywuje zarówno dziewczynę, jak i starca do podjęcia działań w kierunku osiągnięcia zgody i spokoju ducha. Marylka jest postacią uosabiającą moc przyjaźni. Siłę tę autorka ukazuje również poprzez niezwykłą więź jaka połączyła prababcię Magdy z jej pracownicą, relację Magdy z Olgą oraz samego Ludwika z żyjącą po sąsiedzku Ewą. Zdaje się, iż właśnie te znajomości są kluczowe w podtrzymywaniu nadziei na lepsze jutro, walki o miłość i szczęście.

Historia opowiedziana przez Sylwię Trojanowską jest kilkuwarstwowa, podana czytelnikowi w sposób bardzo wyważony.

Nie odczuwa on przesytu nadmiarem akcji. Wręcz odwrotnie. Autorka tak subtelnie pociąga za kolejne sznurki, iż czytelnika trawi ciągły niedosyt. Przeszłość przeplata się teraźniejszością. Dramaty z nadzieją. Cierpienie z marzeniami. Wszystko to jednak tworzy spójną, zdeterminowaną wzajemnymi powiązaniami całość wzbogaconą kilkoma momentami zaskoczenia. Oj tak! Ludwik to „cwana bestia” o dobrym, choć opancerzonym sercu, która z miłości do wnuczki, chęci jej strzeżenia dopuszcza się ryzykownych chwytów…

„Nie trać ani chwili, bo później właśnie tej chwili może
ci zabraknąć, aby zawalczyć o szczęście”.

serdecznie polecam uwadze: Mariola Mierzwa

wydawnictwo Czwarta Strona

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest