Zmiany potrzebne od zaraz

Zmiany potrzebne od zaraz

2 kwietnia 2015 Wyłącz przez Tomasz Breguła

Jeszcze w latach 90. ulica Wolności tętniła życiem. Tutejsze restauracje, kawiarnie oraz sklepy przyciągały nie tylko mieszkańców Chorzowa, ale również miast ościennych. Dziś trwają dyskusje nad tym jak przywrócić temu miejscu dawny blask.

Lokal do wynajęcia

Chorzowianie coraz częściej wspominają o tym, że śródmieście dawno przestało być wizytówką miasta. I trudno się z tym nie zgodzić. – Same banki i sklepy z tandetą. Uroku nie dodają też przejeżdżające tędy tramwaje. Dodatkowo czekając na przystanku można sobie posłuchać hitów disco polo. Nie mamy się czym poszczycić – zauważa Pan Jakub.

Tabliczka z napisem „Lokal do wynajęcia”, umieszczona za szybą opustoszałego sklepu czy restauracji, nikogo już nie dziwi. Przechodząc ulicą Wolności można się na nie natknąć coraz częściej. – Kiedyś chciało się tu przychodzić. Było wiele ciekawych sklepów, restauracji, do niedawna chodziłam tu do kina Panorama. Teraz takich miejsc nie ma tu zbyt wiele – uważa Pani Beata.

By zmienić oblicze ulicy Wolności, trzeba do niej przekonać nie tylko mieszkańców, ale przede wszystkim przedsiębiorców. Wiele lokali stoi tutaj pustych całymi miesiącami. – To nie do pomyślenia w innych miastach. Otworzą jakąś restaurację i za kilka miesięcy już jej nie ma. Przykro się na to patrzy – zaznacza Pan Sebastian.

Inicjatywa mieszkańców

Na początku bieżącego roku mieszkańcy miasta postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Opracowano kilkuletni plan mający sprawić, że najbardziej rozpoznawalna ulica Chorzowa, zwiększy swoją atrakcyjność. – Obejmuje on m.in. konsultacje społeczne. Chcemy poznać potrzeby chorzowian, dowiedzieć się co chcieliby zmienić ulicy Wolności – mówi Marcin Szczelina, krytyk architektury prowadzący galerię Furheart Gallery.

Inicjatywa mieszkańców zachęciła władze samorządowe do podjęcia współpracy. Do rozmów na temat ul. Wolności włączyli się prezydent miasta Andrzej Kotala i wiceprezydent Jerzy Szafranowicz. – Zauważyliśmy, że od bardzo dawna, nikt nie ma pomysłu na zmiany. Cieszy nas otwartość władz miasta. Teraz, wspólnymi siłami, postaramy się coś zdziałać – mówi Jolanta Sauer, właścicielka Szuflady 15.

Zgodnie z założeniami, odmieniona „Wolka” miałaby być miejscem przyjaznym zarówno ludziom młodym jak i seniorom. Zmiany dotyczyłyby również nowej koncepcji architektonicznej tego miejsca. Remont infrastruktury tramwajowej obejmujący także wymianę sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, to doskonały pretekst do ich rozpoczęcia. Przebudowa rozpocznie się jeszcze w tym roku.

Zdaniem Marcina Szczeliny kluczowe w tym procesie będzie ustalenie spójnej wizji na temat wyglądu ul. Wolności. – Organizujemy wystawy, na które zapraszamy architektów z całego województwa śląskiego. Doszliśmy do wniosku, że głównym problemem jest chaos, nie ma żadnego spójnego pomysłu i planu na ul. Wolności. Każdy robi co mu się podoba. Drażnią też krzyczące, byle jakie szyldy. Te napisy naprawdę nie wpływają na to, że tam przychodzi więcej osób. Staramy się to uświadomić właścicielom sklepów i kamienic – podkreśla.

Podczas konsultacji społecznych mieszkańcy i architekci zastanowią się nad tym jak nadać ul. Wolności przyjazny, a jednocześnie indywidualny charakter. – Trzeba przyciągnąć tutaj ludzi. Sprawić, że to miejsce stanie się atrakcyjne. To dotyczy również wszelkiego rodzaju eventów i wydarzeń kulturalnych – mówi Jolanata Sauer. – Myślimy nad wprowadzeniem elementów tzw. małej architektury. Chcemy też wpływać na właścicieli kamienic, którzy przecież decydują o tym jak ta przestrzeń wygląda. Wynajmowanie lokalu pod kolejny sklep „Wszystko za 5 zł” nie wpływa dobrze na jej wizerunek – dodaje Marcin Szczelina.

Ukłon w stronę przedsiębiorców

Pobudzenie do życia ulicy Wolności jest jednym z głównych zadań jakie postawił przed sobą nowo wybrany wiceprezydent ds. gospodarczych. – Narzędzia jakimi dysponujemy są obecnie mocno ograniczone. Problem polega na tym, że miasto zarządza obecnie jedynie czterema czy pięcioma kamienicami. Reszta pozostaje w rękach prywatnych właścicieli. Mimo to nie uważam by sytuacja była beznadziejna – przekonuje Jerzy Szafranowicz.

Kluczowym elementem mającym przyciągnąć potencjalnych inwestorów ma być zmiana polityki czynszowej. – Opłaty za wynajem lokali są zbyt wysokie. Przedsiębiorcy często nie radzą sobie z kosztami i po jakimś czasie zwijają interes. Właściciele kamienic, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie, coraz częściej rozumieją, że lepiej ustalić niższy czynsz i czerpać z tego stały dochód. To dobry znak – podkreśla wiceprezydent.

Jerzy Szafranowicz zamierza zrobić ukłon w stronę lokalnych przedsiębiorców. Ciekawym pomysłem na wspieranie małych firm jest powołanie do życia projektu pod roboczą nazwą „Chorzowskie Expo”. Zgodnie z założeniami, ma być to miejsce, w którym każdy lokalny przedsiębiorca, mógłby eksponować swoje produkty w ustalonym uprzednio terminie. W budynku dawnego „Eldomu” miałby również powstać Punkt Informacji Kulturalnej oraz miejsce spotkań chorzowskich stowarzyszeń.

Sposobem na zwiększenie atrakcyjności ulicy Wolności ma być również zwiększenie ilości kawiarni, pubów i restauracji. Te miałyby powstawać na podwórzach wyremontowanych kamienic. – Taka przestrzeń daje duże możliwości pod względem organizowania wydarzeń kulturalnych. Można ją również bardzo ładnie zagospodarować – zaznacza Jerzy Szafranowicz. Plan aktywizacji ulicy Wolności znajduje się obecnie w fazie opracowania. Jego szczegóły zostaną prawdopodobnie zaprezentowane jeszcze w tym roku.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest