Mały ZUS plus 2026 – ulga tylko z nazwy. Dlaczego przedsiębiorcy płacą składkę bez emerytury i bez realnego „chorobowego”
23 stycznia 2026Płacisz składki, a emerytury nie budujesz. Chorujesz – zostajesz bez dochodu. Tak w praktyce działa „mały ZUS plus”, który od 2026 roku ma rzekomo pomagać przedsiębiorcom. Za ładnie brzmiącą nazwą kryje się system, w którym mikroprzedsiębiorca opłaca obowiązkową daninę, rezygnując z realnego zabezpieczenia na starość i ochrony w razie choroby. To nie ulga. To cena przetrwania w systemie, który premiuje statystyki, a nie ludzi.
Od 1 stycznia 2026 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadza nowe zasady korzystania z ulgi „mały ZUS plus”. Zgodnie z oficjalnym komunikatem przedsiębiorcy mogą opłacać niższe składki nawet przez 36 miesięcy w każdym 60-miesięcznym okresie prowadzenia działalności gospodarczej. Brzmi zachęcająco. Problem w tym, że za narracją o wsparciu kryje się system, który w praktyce nie zapewnia ani bezpieczeństwa emerytalnego, ani realnej ochrony socjalnej.
Mały ZUS plus – czym jest w rzeczywistości?
Wbrew nazwie „mały ZUS” nie jest pełnoprawnym ubezpieczeniem społecznym. To raczej forma administracyjnej opłaty za pozostawanie w systemie, która:
- nie buduje realnego kapitału emerytalnego,
- nie zapewnia adekwatnych świadczeń,
- przenosi niemal całe ryzyko socjalne na przedsiębiorcę.
Składki opłacane w ramach małego ZUS plus są naliczane od niskiej podstawy, co oznacza, że zapis na koncie emerytalnym ma charakter czysto symboliczny. Przedsiębiorca przez lata prowadzi działalność, płaci składki i jednocześnie świadomie lub nie – rezygnuje z realnej emerytury.
Składka bez emerytury – systemowy paradoks
ZUS w swoich komunikatach nie mówi wprost, że:
- niska podstawa składek = niskie świadczenie w przyszłości,
- długotrwałe korzystanie z małego ZUS oznacza emeryturę na poziomie minimum socjalnego albo poniżej niego.
W praktyce „mały ZUS” staje się składką bez przyszłości, a odpowiedzialność za konsekwencje tego stanu rzeczy zostaje całkowicie przerzucona na przedsiębiorcę. Po latach usłyszy on, że „sam tak wybrał”, mimo że wybór ten był często jedynym sposobem na utrzymanie działalności.
Rezygnacja z chorobowego – nie wybór, lecz ekonomiczny przymus
Jeszcze bardziej problematyczna jest kwestia ubezpieczenia chorobowego. Choć formalnie jest ono dobrowolne, w rzeczywistości dla wielu mikroprzedsiębiorców jego opłacanie jest finansowo niemożliwe.
Efekt?
- przedsiębiorca rezygnuje z chorobowego,
- w razie choroby pozostaje bez dochodu,
- ryzyko zdrowotne i finansowe ponosi sam, bez wsparcia systemu.
To sytuacja absurdalna: osoba formalnie objęta ubezpieczeniami społecznymi zostaje faktycznie pozbawiona ich ochronnej funkcji. „Mały ZUS” staje się więc systemem, w którym płaci się składki, ale nie ma się prawa do realnej ochrony w sytuacjach losowych.
Nowe zasady liczenia miesięcy – kolejny problem
Od 2026 r. każdy miesiąc, w którym działalność była prowadzona choćby przez jeden dzień, liczy się jako pełny miesiąc ulgi lub okresu prowadzenia działalności. To rozwiązanie:
- ignoruje realny czas pracy,
- karze osoby, które zawieszały działalność z powodów zdrowotnych lub losowych,
- jest sprzeczne z zasadą proporcjonalności.
W efekcie przedsiębiorca traci miesiące ulgi nie dlatego, że faktycznie z niej korzystał, lecz dlatego, że tak działa algorytm systemu.
„Można zrezygnować z ulgi” – argument pozorny
ZUS podkreśla, że z małego ZUS plus można w każdej chwili zrezygnować. Tyle że rezygnacja oznacza natychmiastowy skok na pełne składki, które dla wielu mikrofirm:
- przewyższają realne dochody,
- są wyższe niż czynsz lub koszty stałe,
- prowadzą do zamknięcia działalności.
To nie jest wolny wybór, lecz ekonomiczny przymus.
Ulga zamiast reformy
Zmiany obowiązujące od 2026 r. nie rozwiązują kluczowych problemów systemu ubezpieczeń społecznych przedsiębiorców. Nie ma:
- powiązania składek z realnym dochodem,
- elastyczności w okresach kryzysowych,
- mechanizmów chroniących przed ubóstwem emerytalnym.
„Mały ZUS plus” pozostaje więc ulgą tylko z nazwy – tymczasową, warunkową i niewystarczającą.
Wnioski
Mały ZUS plus to:
- opłata bez realnej emerytury,
- często rezygnacja z chorobowego,
- ubezpieczenie bez zabezpieczenia.
Dla tysięcy mikroprzedsiębiorców nie jest to wsparcie, lecz odliczany czas do momentu, w którym system staje się nie do udźwignięcia. Bez głębokiej reformy składek i uczciwej debaty o odpowiedzialności państwa za bezpieczeństwo socjalne przedsiębiorców, „mały ZUS” pozostanie jedynie statystycznym sukcesem, a nie realną pomocą.
Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci


