Ruszyli na wyspy

Ruszyli na wyspy

7 sierpnia 2015 Wyłącz przez Tomasz Breguła

Byli już m.in. w Jerozolimie, Rzymie, Kijowie i syberyjskiej miejscowości Wierszyna. Tym razem członkowie Teamu Rowerowego NINIWA obrali sobie na cel Wyspy Brytyjskie. W poniedziałek, 3 sierpnia, w rekordowej liczbie 37 uczestników, wyruszyli z Kokotka.

Radość życia

To już dziewiąta wwyprawa2015_plakatyprawa rowerowych zapaleńców podróżujących pod przewodnictwem o. Tomasza Maniury. W ciągu sześciu tygodni zamierzają pokonać ok. 5 tys. km mijając po drodze 10 krajów. – Trasa po państwach kontynentu będzie relatywnie krótka i potrwa tylko ok. 10 dni. Pozostałe 32 dni jazdy to już „przejażdżka” po Wyspach Brytyjskich, z drobną tylko pomocą promów. W tym roku grupa nie narzuca sobie większego niż 150 km dziennie rygoru jazdy. Wszystko po to, by znaleźć po drodze spontanicznie czas na spotkania z naszymi rodakami. Polaków na wyspach jest ok. 3 mln, jest więc spora szansa na życzliwe spotkania – poinformował Krzysztof Zieliński ze Stowarzyszenia Młodzieżowego NINIWA.

Trasa tegorocznej wyprawy przebiega przez Polskę, Niemcy, Luksemburg, Belgię, Francję oraz Anglię, Szkocję, Irlandię, Irlandię Północną i Walię. Jej hasłem przewodnim jest „Radość życia”. – To jest też istotą wyprawywyprawa2015_mapa, nauczyć się przyjmować najdrobniejsze rzeczy, cieszyć się z życia, z darów opatrzności. Życzliwy gest, uśmiech mijanej osoby, wyciągnięta ręka, podarowana butelka wody… Te drobne iskierki szczęścia z pewnością będą wyłapywane przez uczestników jak hausty powietrza w długiej i trudnej podróży – przekonywał o. Tomasz Maniura.

Podróż w głąb siebie

Wszystko zaczęło się latem 2007, kiedy to członkowie Teamu Rowerowego wybrali się w podróż do Wilna. Od tego czasu przemierzyli 42 krajów na 3 kontynentach, pokonując ponad 36 tys. km. Najdłuższą, niespełna trzymiesięczną wyprawę, odbyli w 2013 r. Wówczas, po przejechaniu blisko 8 tys. 500 km, przyłączyli się do obchodów stulecia istnienia kościoła pw św. Stanisława, biskupa i męczennika w Wierszynie.

To jednak nie bicie kolejnych rekordów jest głównym celem jaki im przyświeca. „Pielgrzymi” przekonują, że coroczne podróże są przede wszystkim wielkim, duchowym przeżyciem. – Dajemy się prowadzić Bogu. To tak naprawdę podróż w głąb siebie – zaznaczył o. Tomasz Maniura. – Motywuje nas wiara. Zawsze jedziemy w jakiejś intencji – dodał Sławomir Kunicki, uczestnik wszystkich dotychczasowych wypraw. Tym razem rowerzyści wyruszyli w intencji rządzących państwami, by kierowali się w swoich decyzjach szacunkiem do życia ludzkiego.

W 2010 roku powstała pierwsza książka, zawierająca zredagowane, codzienne relacje z podróży do Jerozolimy. Od tego czasu zainteresowani losami „pielgrzymów”, każdego roku mogą zapoznać się z opisem kolejnych wypraw. Przy okazji wydania książki, rowerzyści spotykają się z czytelnikami w ramach cyklicznych spotkań Starochorzowskiego Klubu Podróżnika. Relację z podróży można dodatkowo śledzić za pośrednictwem strony internetowej: www.niniwateam.pl.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest