Galeria MM i Rada Programowa SChAP – między ideą a praktyką

Galeria MM i Rada Programowa SChAP – między ideą a praktyką

23 września 2025 Wyłączono przez redakcja

Miejska Galeria Sztuki „MM” w Chorzowie od ponad dwóch dekad pełni rolę centralnej instytucji wystawienniczej miasta. Zasługą jej działalności jest wprowadzenie do lokalnego obiegu artystycznego wielu znaczących cykli, jak „Wydarzenie roku”, „Wiosna młodych” czy Triennale Malarstwa ANIMALIS.

Dzięki tym inicjatywom mieszkańcy Chorzowa mieli okazję oglądać dzieła Jerzego Nowosielskiego, Zbigniewa Beksińskiego czy Stasysa Eidrigeviciusa. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z instytucją otwartą, dynamiczną, budującą pomosty między lokalnym środowiskiem a szerokim światem sztuki.

Jednak za tą fasadą kryje się mechanizm, który coraz częściej budzi kontrowersje. Rada Programowa, w której zasiadają przedstawiciele władz i lokalni artyści, zamiast pełnić rolę arbitra jakości i pluralizmu, postrzegana jest jako narzędzie podtrzymywania układu towarzyskiego. Decyzje wystawiennicze zdają się zbyt często odzwierciedlać interesy wąskiego grona, a nie szersze dobro lokalnej społeczności artystycznej.

Zapomniany założyciel

Najbardziej jaskrawym przykładem owego schematu jest postać Dariusza Kalety – współtwórcy Stowarzyszenia Chorzowskich Artystów Plastyków, którego inicjatywa doprowadziła do powstania SChAP w 1998 roku. To Kaleta po doświadczeniach międzynarodowej ekspozycji „Wejście w nowy wiek” w Paryżu zainicjował formalizację środowiska chorzowskich plastyków. To dzięki jego energii i determinacji w krótkim czasie stowarzyszenie uzyskało osobowość prawną, a później przyczyniło się do powstania Galerii MM.

Ironią losu pozostaje fakt, że dziś artysta ten – odznaczony w 2025 roku medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” – jest niemal całkowicie pomijany przez stowarzyszenie, którego był współzałożycielem.

Ani galeria, ani rada programowa nie eksponują jego twórczości w sposób adekwatny do zasług i rangi. Zamiast tego, priorytetem zdaje się podtrzymywanie pozycji osób aktualnie związanych z władzami stowarzyszenia.

Zagubienie idei

Stowarzyszenie powstawało w duchu solidarności artystycznej – miało integrować, wspierać i promować twórców, tworząc platformę wymiany idei. Tymczasem współczesny obraz SChAP coraz częściej kojarzony jest z praktykami zamkniętego kręgu, w którym pierwszeństwo ma lojalność wobec „swoich”, a nie obiektywna ocena dorobku. Krytycy wskazują, że zasady selekcji wystaw, przydzielania jubileuszowych prezentacji czy organizacji wydarzeń są nieprzejrzyste i faworyzują stałe środowisko.

Galeria MM – jako instytucja publiczna – powinna kierować się zasadą równego traktowania wszystkich artystów, szczególnie tych, którzy od lat budują dorobek lokalnej kultury. Tymczasem „Wydarzenie roku” czy inne prestiżowe cykle rzadko eksponują chorzowskich plastyków, którzy osiągnęli uznanie na arenie krajowej czy międzynarodowej. Pytanie, czy rada programowa w ogóle traktuje takie nazwiska jako istotne wizerunkowo dla miasta, pozostaje otwarte.

„Krajcok’12” – świadomie pomijana inicjatywa

Nie sposób pominąć jeszcze jednego przykładu braku otwartości – losów Chorzowskiej Grupy Artystycznej „Krajcok’12”. To środowisko, które od lat konsekwentnie organizuje własne wystawy, wydaje katalogi i wprowadza do obiegu sztuki nazwiska zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich twórców. Artyści tej grupy pokazują, że można tworzyć wartościowe wydarzenia artystyczne bez instytucjonalnego zaplecza i bez dostępu do publicznych pieniędzy.

Niestety, mimo ich aktywności, Galeria MM i Rada Programowa niemal całkowicie pomijają „Krajcok’12” w oficjalnym programie. W praktyce oznacza to marginalizowanie niezależnych inicjatyw, które mogłyby wzbogacić chorzowski pejzaż kulturalny. Zamiast budować współpracę, instytucja zdaje się traktować takie inicjatywy jako konkurencję dla własnych działań.

Tymczasem pluralizm środowiska artystycznego i otwarcie na alternatywne grupy twórcze powinny stanowić fundament misji publicznej galerii. Ignorowanie „Krajcok’12” to kolejny dowód na to, że w praktyce promowane są wyłącznie projekty związane z wąskim środowiskiem stowarzyszeniowym, a nie pełne spektrum działań artystycznych w Chorzowie wg statutu.

Niespójność intencji

Deklaracje programowe SChAP mówią o „ochronie swobody twórczości” i „propagowaniu dorobku artystycznego chorzowskich twórców”?

W praktyce jednak te cele zdają się być rozmywane przez preferencje personalne. O ile młodzi artyści mogą liczyć na udział w inicjatywach typu „Wiosna młodych”, o tyle ci, którzy przekroczyli już próg uznania i zdobyli prestiż, nierzadko spotykają się z obojętnością – bo są zagrożeniem dla zabetonowanego tworu jakim dzisiaj jest SChAP .

Dariusz Kaleta, jako przykład artysty o dorobku i nagrodach, powinien być naturalnym punktem odniesienia dla SChAP – dowodem, że lokalne środowisko potrafi kształtować twórców o randze ogólnopolskiej. Niestety, wizerunkowo stowarzyszenie woli opierać się na autopromocji bieżących działaczy, marginalizując faktyczne zasługi.

Konieczność przewartościowania

W obecnym kształcie Galeria MM i SChAP coraz bardziej przypominają instytucje działające w interesie własnym niż wspólnym. Jeśli ta tendencja nie zostanie odwrócona, trudno będzie mówić o uczciwej reprezentacji lokalnego dziedzictwa artystycznego. Pomijanie artystów o udokumentowanych osiągnięciach, takich jak Dariusz Kaleta, jest nie tylko przejawem krótkowzroczności, ale także dowodem braku szacunku dla własnej historii.

Dlatego potrzebne jest przewartościowanie roli Rady Programowej i redefinicja misji stowarzyszenia. Galeria MM – finansowana z pieniędzy publicznych – powinna pełnić funkcję otwartej przestrzeni, w której nie decyduje towarzyski układ, lecz poziom artystyczny i zasługi dla kultury. Inaczej, z instytucji o potencjale budowania prestiżu miasta, pozostanie jedynie forum dla wzajemnych pochwał i autopromocji.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci

pinterest