Prowadzący ośrodek sportowo-rekreacyjny oskarżony ws. utonięcia nastolatki
8 października 2025Prokuratura oskarżyła przedsiębiorcę prowadzącego ośrodek sportowo-rekreacyjny nad zbiornikiem wodnym w Częstochowie w sprawie utonięcia 15-latki. Na terenie obiektu nie było tablic informujących o zakazie kąpieli, nie zatrudniano także ratownika wodnego.
Mężczyźnie przedstawiono zarzuty dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci 15-latki. Oskarżony nie przyznał się do winy.
O skierowaniu aktu oskarżenia poinformował w środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ. Przed sądem odpowie mężczyzna, który prowadził działalność gospodarczą na terenie zbiornika wodnego przy ul. Amonitowej w Częstochowie. Obiekt ten składał się z wyciągu wakeboardowego, usypanej plaży i letniej kawiarenki. Za wstęp była pobierana opłata.
30 czerwca 2024 r. na terenie zbiornika wypoczywała kobieta z dwiema matka córkami w wieku 15 i 9 lat. Matka obserwowała kąpiące się dzieci siedząc na kocu. – W pewnym momencie zauważyła, że młodsza z córek dziwnie się zachowuje. Wtedy weszła do wody i pomogła jej wyjść na brzeg. Po wyjściu zorientowała się, że nigdzie nie ma starszej córki i poprosiła o pomoc w jej poszukiwaniu inne osoby – opisywał prok. Ozimek.
Po chwili nieprzytomną dziewczynkę wyciągnął z wody jeden z plażowiczów. Nastolatka została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła następnego dnia. Już w trakcie oględzin okazało się, że w pobliżu nie było tablic informujących o zakazie kąpieli, a właściciel ośrodka nie zatrudniał ratownika wodnego.
Biegły ds. ratownictwa wodnego w wydanej później opinii potwierdził, że obszar wodny nie został prawidłowo oznaczony tablicami informującymi o zakazie kąpieli. Taki zakaz nie wynikał także z regulaminu korzystania z obiektu. Według biegłego za bezpieczeństwo osób przebywających na terenie obszaru wodnego odpowiadała osoba, prowadząca tam działalność w zakresie sportu i rekreacji.
Prokurator przedstawił 45-letniemu przedsiębiorcy zarzut popełnienia przestępstw narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci 15-latki, poprzez dopuszczenie do kąpieli w zbiorniku niestrzeżonym przez ratownika wodnego i nieoznaczonym tablicami informującymi o zakazie kąpieli. Przesłuchany przez prokuratora mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień. Może mu grozić do pięciu lat więzienia. (PAP)
kon/ mark/
Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci

