Senator Maciej Kopiec protestuje przeciw emisji ‘Świętej wojny’. Otwarty list do TVP3 Katowice

Senator Maciej Kopiec protestuje przeciw emisji ‘Świętej wojny’. Otwarty list do TVP3 Katowice

5 lutego 2026 Wyłączono przez redakcja

Na Śląsku rozgorzała dyskusja wokół decyzji TVP3 Katowice o wznowieniu emisji kultowego sitcomu „Święta wojna”. Senator Maciej Kopiec skierował w tej sprawie list otwarty do p.o. dyrektora i redaktora naczelnego stacji, wyrażając sprzeciw wobec – jego zdaniem – utrwalania stereotypowego i krzywdzącego obrazu Ślązaków.

W piśmie senator podkreśla odpowiedzialność mediów publicznych za sposób przedstawiania regionu i jego mieszkańców oraz apeluje o refleksję nad wpływem popularnych produkcji na wizerunek Śląska. List już wywołał żywą reakcję w mediach społecznościowych i ponownie otworzył debatę o tożsamości, kulturze i jedności śląskiej społeczności.

Pełną treść listu oraz szczegóły sprawy publikujemy poniżej. (plik *PDF do pobrania)

„Szanowni Państwo,

pragnę poprzez ten list odnieść się do wznowionej przez stację TVP3 Katowice emisji serialu „Święta Wojna”. Chciałbym wyrazić swój stanowczy, choć zachowujący charakter polemiki – sprzeciw wobec decyzji, która w mojej ocenie, ale również w opinii wielu osób ze środowisk śląskich – utrwala krzywdzący, anachroniczny obraz Ślązaków oraz Śląska. Ludzie i Region stanowią bogaty wkład w dorobek naukowy, kulturalny, społecznyoraz gospodarczy, który współtworzył podwaliny pod obecny kształt Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie kwestionuję wkładu aktorów i twórców serialu. Nie polemizuję także z dostrzeganą w przestrzeni publicznej przez niektóre osoby, wartością tej produkcji, będącej swoistą parodią śląskiego świata. Chciałbym za to wskazać na odpowiedzialność mediów publicznych za to, jakim językiem opowiadają o regionie i jego mieszkańcach. Śląsk nie jest kopalnią żartu ani zbiorem przywar czy kostiumów. To wielobarwna wspólnota o złożonej, ciężkiej i zakłamywanej przez lata historii, budowana silną pracą
i o realnym wkładzie w rozwój naszego kraju.

Od lat naukowcy, twórcy, regionaliści i instytucje kultury konsekwentnie odbudowują obraz Śląska zgodny z prawdą – regionu pracowitego, nowoczesnego, o ogromnym kapitale społecznym, przemysłowym i intelektualnym, w którym kultura, szczególnie ta wysoka, oraz edukacja są nie tylko dodatkiem, ale fundamentem. W tym kontekście powrót do sitcomowej konwencji sprzed dwóch dekad jest nie tylko „zgrany”, bywa wręcz szkodliwy wizerunkowo, stając się dla widzów spoza regionu jedyną, uproszczoną matrycą tworzącą wizerunek Ślązaków i utrwalającą postrzeganie naszej mniejszości etnicznej (największej, żyjącej na tereniePolski).

W duchu wrażliwości, którą w swojej twórczości i publicznych wypowiedziach wielokrotnie podkreślał mistrz Kazimierz Kutz – twórca filmów tak ważnych, jak „Sól ziemi czarnej”, „Perła w koronie”, „Paciorki jednego różańca” czy „Śmierć jak kromka chleba” – proszę o refleksję. Misją mediów publicznych nie jest powielanie stereotypów, lecz ukazywanie regionu w jego prawdzie, godności i złożoności.

My Ślązacy oraz nasza kultura nie jesteśmy prawnie chronieni w ramach Państwa Polskiego na mocy ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, co szczególnie
w obliczu prowadzonej od lat walki o uznanie naszej mniejszości etnicznej i języka regionalnego, poddaje nas wpływom szkodliwych społecznie stereotypów i może utrudniać nasze starania. Dopóki obowiązujący stan prawny nie zostanie naprawiony, wysoce ryzykownym jest prezentowanie twórczości utrwalającej szkodliwe, nieprawdziwe stereotypy u odbiorców. Wierzę, że na autoironię nadejdzie jeszcze czas. Pragnę zwrócić uwagę na aspekt potrzebnej jedności wśród Ślązaczek i Ślązaków. Emisja „Świętej Wojny” spolaryzowała śląskie społeczeństwo, dzieląc je na zwolenników oraz przeciwników tego zabiegu satyrycznego. Jako największa nieuznana mniejszość etniczna w Polsce, potrzebujemy jedności, a nie tworzenia kolejnych podziałów. Moim zdaniem, media regionalne winny taką jedność promować, zamiast utrwalać nieadekwatne do rzeczywistości stereotypy funkcjonujące wśród odbiorców filmu.

Śląsk ma dziś żywą i ambitną kulturę, także tę, którą zwykło się nazywać wysoką: aktorską, literacką, reportażową czy teatralną. Wystarczy wskazać Teatr Korez i genialną Grażynę Bułkę. Godni uwagi są pisarze: Szczepan Twardoch czy Zbigniew Rokita oraz wielu innych twórców, którzy opowiadają o śląskiej tożsamości dojrzale, nowocześnie i bez protekcjonalnych skrótów. To właśnie takim głosem, popartym współczesną, rzetelną wiedzą badaczy i praktyką instytucji kultury – powinien, moim zdaniem, być poświęcany czas antenowy publicznej telewizji regionalnej.

Zwracam się z uprzejmą, acz stanowczą prośbą o rozważenie zmiany decyzji programowej o ponownej emisji sitcomu. Nie chcemy świętej wojny na Śląsku. Pragniemy porozumienia, jedności wielokulturowego społeczeństwa, a w ujęciu Państwa Polskiego – respektowania pełni praw obywatelskich jako współtwórcy i lojalni Rzeczypospolitej – patrioci”.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest