„Polski SAFE 0 proc.” – czy NBP może finansować budżet państwa? Eksperci ostrzegają: konstytucja mówi jasno
5 marca 2026Zapowiedź programu „polski SAFE 0 proc.” wywołała poważną dyskusję wśród ekonomistów i prawników. Według zapowiedzi władz państwowych miałby on być alternatywą dla unijnego programu finansowania obronności.
Problem polega jednak na tym, że – jak przypominają eksperci – Narodowy Bank Polski nie może finansować budżetu państwa, a takie działania mogłyby naruszać konstytucję.
To oznacza, że polityczna deklaracja może zderzyć się z bardzo twardą barierą prawną.
Co zapowiedzieli prezydent i prezes NBP
Prezydent Karol Nawrocki oraz prezes NBP Adam Glapiński ogłosili koncepcję „polskiego SAFE 0 proc.”. Program miałby stanowić krajową odpowiedź na europejskie mechanizmy finansowania obronności.
Prezydent zapowiedział nawet możliwość inicjatywy ustawodawczej, a także rozmowy z rządem i Ministerstwem Obrony Narodowej.
Jednocześnie pojawiło się kluczowe pytanie: skąd miałyby pochodzić pieniądze na taki program?
Glapiński: „z rezerw skorzystać nie możemy”
Szef Narodowego Banku Polskiego został zapytany, czy program mógłby zostać sfinansowany z rezerw banku centralnego.
Adam Glapiński podkreślił, że:
-
rezerwy NBP nie mogą zostać przekazane, ponieważ byłoby to sprzeczne z prawem,
-
bank centralny może jedynie przekazywać zysk do budżetu państwa,
-
ewentualne środki miałyby trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Jednocześnie prezes NBP mówił o możliwości „wykreowania środków”, które następnie zostałyby przekazane rządowi zgodnie z obowiązującym prawem.
To właśnie ten fragment wypowiedzi wzbudził największe wątpliwości ekonomistów.
Ekspert: konstytucja jasno zakazuje finansowania budżetu przez NBP
Analityk rynków finansowych z Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński przypomina, że istnieje bardzo wyraźna bariera konstytucyjna.
Chodzi o art. 220 Konstytucji RP, który mówi jednoznacznie:
ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego poprzez zaciąganie zobowiązań w centralnym banku państwa.
Zdaniem eksperta oznacza to, że:
-
NBP nie może finansować wydatków państwa,
-
finansowanie obronności powinno pochodzić z budżetu państwa, a nie z banku centralnego.
Jak podkreślił Kuczyński, gdyby bank centralny bezpośrednio wspierał finansowanie sił zbrojnych, mogłoby to zostać uznane za obejście konstytucji.
Ustawa nie może być sprzeczna z konstytucją
Prezes NBP wspomniał o możliwości przygotowania odpowiedniej ustawy. Jednak – jak przypominają eksperci – ustawa nie może być sprzeczna z konstytucją.
To oznacza, że nawet jeśli parlament przyjąłby specjalne przepisy dotyczące programu SAFE 0 proc., mogłyby one zostać zakwestionowane prawnie, jeśli naruszałyby konstytucyjny zakaz finansowania deficytu przez bank centralny.
Podobne pomysły pojawiały się już w Europie
Ekspert przypomniał również przykład z Włoch.
Rząd premier Giorgii Meloni spotkał się z ostrą reakcją Europejskiego Banku Centralnego po tym, jak parlamentarzyści zaproponowali zapis, że złoto banku centralnego należy do narodu włoskiego.
Brzmiało to niewinnie, ale w praktyce mogło otworzyć drogę do wykorzystania rezerw złota do finansowania budżetu państwa.
Podobne pomysły pojawiały się także w Polsce. Ekonomista i były minister finansów prof. Grzegorz Kołodko sugerował w przeszłości możliwość wykorzystania części polskiego złota do finansowania potrzeb obronnych.
Problem pozostaje jednak ten sam: jak zrobić to zgodnie z prawem.
Czy „polski SAFE” to projekt ekonomiczny czy polityczny?
Zdaniem części analityków inicjatywa może mieć również wymiar polityczny.
Piotr Kuczyński zwrócił uwagę, że cała sytuacja wygląda tak, jakby prezydent otrzymał od prezesa NBP polityczny argument pozwalający zawetować europejski program SAFE, oferując jednocześnie krajową alternatywę.
Czy rzeczywiście tak jest – tego na razie nie wiadomo.
Jedno jest jednak pewne: bez zmiany konstytucji Narodowy Bank Polski nie może finansować wydatków państwa.
Wnioski: ekonomia zderza się z konstytucją
Debata wokół „polskiego SAFE 0 proc.” pokazuje coś znacznie poważniejszego niż spór o jeden program finansowy.
To pytanie o:
-
granice niezależności banku centralnego,
-
stabilność systemu finansów publicznych,
-
oraz o to, czy polityczne projekty mogą ignorować zapisy konstytucji.
Na razie eksperci są zgodni w jednej kwestii:
NBP nie może po prostu „wykreować pieniędzy” na potrzeby budżetu państwa.
A jeśli ktoś spróbuje to zrobić – spór przeniesie się z konferencji prasowych do Trybunału Konstytucyjnego i instytucji europejskich.
Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci

