Ceny prądu ciągle nieznane. 30 maili i żadnego konkretu. Biznes i Kowalski kompletnie ignorowani

Ceny prądu ciągle nieznane. 30 maili i żadnego konkretu. Biznes i Kowalski kompletnie ignorowani

26 marca 2019 Wyłącz przez Dariusz Mierzwa

Ceny prądu to największa zagadka 2019 r. Kluczowych rozporządzeń ciągle nie ma. Pytanie o termin ich opublikowania od lutego wysłaliśmy do rządzących ponad 30 razy. Odpowiedzi nie ma. Polacy nie wiedzą zatem, ile płacą za prąd. Dlaczego nie wiedzą, choć płacą? Bo przewidziane w ustawie zwroty za zbyt wysokie rachunki dopiero dostaniemy. Naliczane będą od stycznia, ale ciągle nie wiemy, ile pieniędzy oddadzą nam dostawcy prądu, bo nie ma rozporządzeń.

Prezydent Andrzej Duda wprawdzie podpisał w poniedziałek nowelizację ustawy o zamrożeniu cen prądu, jednak właśnie rozporządzenia przesądzą o ostatecznych cenach.

Kiedy poznamy rozporządzenia do ustawy o cenach energii? Pytaliśmy 31 razy. (Money.pl, Fot: krzysztof janoś)

Piechociński o opłakanych skutkach zabaw z cenami prądu

Uznaliśmy, że są one na tyle ważne dla wszystkich Polaków, że należy pytać w tej sprawie do skutku. Dlatego od 18 lutego codziennie wysłaliśmy w tej sprawie emaile do Ministerstwa Energii. Urzędu Regulacji Energii, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii i szefa Komisji Energii Macieja Małeckiego. W sumie: 31 wiadomości z pytaniami.

W każdym z nich powtarzało się to jedno, najważniejsze: “Kiedy poznamy rozporządzenia do ustawy o cenach energii?”. Żadnej konkretnej odpowiedzi się nie doczekaliśmy.

 

“Chyba nikt nie wie”

“Prosimy o kontakt z Ministerstwem Energii” – to jedyna odpowiedź jaką dostaliśmy od Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Oczywiście to w resorcie energii w styczniu powołano zespół ds. wdrożenia ustawy o cenach prądu, ale z kolei szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz zapowiadała rychłe pojawienie się rozporządzeń.

– Nowelizacja jak i rozporządzenia powinny wpłynąć w kolejnym tygodniu do Sejmu – mówiła Emilewicz 5 lutego.

Nikt nie chce nam powiedzieć także, na jakim etapie są prace. Nie zrezygnowaliśmy zatem z pytania MPiT, ale też ciągle (od 18 lutego), równolegle pytaliśmy o rozporządzenia w Ministerstwie Energii. 26 lutego dostaliśmy jedyną odpowiedź od tego resortu.

“W chwili obecnej spływają jeszcze uwagi do projektu rozporządzenia, w związku z tym jego ostateczny kształt będzie znany po ich zakończeniu” – czytamy w mailu biura prasowego Ministerstwa Energii.

“Szczegóły nie sa znane”

Zadzwoniliśmy do ME w czwartek, by sprawdzić, na jakim etapie jest analizowanie uwag.

– Więcej będę mogła powiedzieć późnym popołudniem, ale lepiej będzie, jeśli umówimy się na jutro – mówi money.pl Joanna Borecka-Hajduk, rzeczniczka ME. Nadal więc nic nie wiemy, a zegar tyka.

Urząd by chciał pomóc, ale niewiele wie

Taka sytuacja powoduje zatory w biznesie. Przedsiębiorcy nadal nie wiedzą, jakie rachunki będą musieli płacić, przez co prowadzenie firmy jest mocno utrudnione.

Pytaliśmy więc URE o rozporządzenia. To właśnie ta instytucja wraz z ME, MPiT, Urzędem Zamówień Publicznych i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów pracuje w zespole do spraw wdrożenia ustawy o cenach prądu.

URE jako jedyny z ciągle pytanych próbował pomóc w sprawie. – Co prawda jesteśmy członkiem zespołu pracującego nad rozporządzeniem, jednak szczegóły dotyczące terminu nie są nam jeszcze znane – mówiła już przed dwoma tygodniami Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.

Z pytaniami o termin wracaliśmy, ale jedyne co rzeczniczka mogła nam powiedzieć to to, że w URE naprawdę nie wiedzą, kiedy rozporządzenia zostaną opublikowane. Z kolei na 9 maili z pytaniem o rozporządzenia nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi od szefa sejmowej Komisji Energii Macieja Małeckiego.

 

“Każdy scenariusz jest możliwy”

Próbowaliśmy się również dowiedzieć, jak często i kiedy ostatnio zbierał się ów zespół. Niestety nie dostaliśmy odpowiedzi również od ME, którego minister powołał ten zespół. – Ministra Tadeusza Skobla nie ma w tym tygdniu, a to on zajmuje się ustawą prądową – mówi rzeczniczka ME, tłumacząc dlaczego również i o terminach spotakań zespołu niczego się nie dowiemy.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że wszyscy uczestniczący w pracach zespołu moga zostać zaskoczeni przez resort energii. – Już się wydawało, że merytorycznie sie dogadujemy, a potem się okazało, że ostateczny kształt nowelizacji ustawy jest inny od omawianego – mówi nam jeden z uczestników prac nad tymi regulacjami.

– Przestaliśmy przewidywać, co minister Tchórzewski zrobi w sprawie tych rozporządzeń. O ustawie też słyszeliśmy różne rzeczy, a potem ciągle to zmieniano. Każdy scenariusz jest możliwy, nie koniecznie musi być racjonalny. Szczególnie koło wypłat rekompensat dziać się mogą różne rzeczy – mówi nam inny uczestnik prac nad ustawą i rozporządzeniami.

autor:

KRZYSZTOF JANOŚ wp.pl

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest