Czy na śląsku będą przeprowadzone kontrole mięsa?

Czy na śląsku będą przeprowadzone kontrole mięsa?

1 lutego 2019 Wyłącz przez redakcja

W polskich rzeźniach od lat na masową skalę zabija się chore krowy. Jedząc ich mięso, narażamy zdrowie i życie. W branży o tym procederze wiedzą wszyscy, ale liczy się tylko biznes. Bardzo opłacalny biznes. Pokazali to w swoim śledztwie dziennikarze „Superwizjera” TVN. Jeden z nich zatrudnił się w ubojni, do której trafiało chore bydło.

Afera z mięsem z padłych zwierząt zatacza coraz bliższe kręgi wokół naszego województwa. Czy Wojewoda śląski podejmie odpowiednie przeciwdziałania? Do zakładu przetwórstwa w Małopolsce trafiły dwie tony padliny z ubojni na Mazowszu. Mięso z chorych i padłych krów z ubojni na Mazowszu trafiło między innymi do przetwórni w powiecie nowosądeckim w Małopolsce. Niestety, wykonane z nich produkty już trafiły do hurtowni i sklepów w całym województwie.Afera z mięsem, które zamiast do utylizacji trafiało do zakładów przetwórstwa, wybuchła w sobotę, po emisji reportażu w “Superwizjerze” TVN. Dziennikarz tej stacji zatrudnił się w ubojni, w której przerabiano mięso z chorych i padłych zwierząt. Finlandia jako pierwsza pyta o podejrzane polskie mięso. I nie jest jedyna. “O chorych krowach przerabianych na mięso piszą Brytyjczycy i Czesi. Pytają o to Niemcy. Dziennikarz “Superwizjera” TVN zatrudnił się w ubojni i pokazał produkcję mięsa z chorych i padłych zwierząt. I padł strach na największych odbiorców polskiej wołowiny.” (tvn24.pl). Jakie decyzje zostaną podjęte przez wojewódzkiego lekarza weterynarii? Niebawem otrzymamy odpowiedź.

Do ubojni można zawieźć i w niej w dopuszczalnych warunkach uśmiercić wyłącznie zwierzęta zdrowe. Takie, które mogą się same poruszać. W Polsce najwięcej jest jednak krów ras mlecznych, które z powodu silnej eksploatacji szczególnie podatne są na choroby, a także urazy. Chore bydło w slangu hodowców określa się “leżakami”. W internecie i lokalnej prasie można znaleźć setki kierowanych do hodowców bydła ogłoszeń z ofertą skupu chorych krów. Dotyczą całej Polski, a handlarze oferują rolnikom natychmiastową płatność gotówką za “wybrakowany” lub “pourazowy” żywy towar. – Z tymi handlarzami to taka lipa jest, bo ci kitu nawsadzają, że tysiąc złotych dostaniesz za sztukę, a potem, że waga nie ta, że za długo leży. Czterysta, może pięćset złotych ci dadzą. Rolnik dzwoni i mówi: “Mam sztukę, po witaminach”. Po witaminach, wiesz. No, to po antybiotyku. Albo że “kwiatków się najadła”. Taka grypsera chodzi – tłumaczy informator. (the Times)

Po emisji reportażu wszczęto śledztwo w sprawie zakładu znajdującego się powiecie ostrowskim na Mazowszu. We wtorek Główny Lekarz Weterynarii cofnął zgodę na ubój mięsa w tej rzeźni. Kontrolerzy i weterynarze próbują ustalić, gdzie sprzedano podejrzane mięso.

Zobacz także: Mięso chorych krów trafiło do Szwecji. Podejrzaną wołowinę z Polski kupiły cztery hurtownie

Jak ustalił TVN24 część mięsa trafiła na pewno do zakładu przetwórstwa w Małopolsce. – Z tego co mi wiadomo na teren województwa małopolskiego trafiły dwie tony tego mięsa – poinformował TVN24.pl Grzegorz Kawiecki, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii.

Teraz inspektorzy próbują wycofać całe to mięso z rynku. Na podstawie znalezionych w zakładzie faktur ustalają kolejnych odbiorców. – W przypadku namierzenia produktów zawierających podejrzane mięso, wydajemy decyzję o zatrzymaniu ich dystrybucji – dodał Kawiecki.

Nasz redakcja zwróciła się w pytaniami zarówno do chorzowskiego Sanepidu jak i do Wojewody Śląskiego oraz do Wojewódzkiego inspektoratu Weterynarii. Czekamy na odpowiedź;

zamieszczamy odpowiedź rzecznika Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego (który jako jedyny odpowiedział  na zadane pytanie):

“Szanowny Panie Redaktorze Naczelny,

W związku z sytuacją, która miała miejsce w ubojni na Mazowszu, Biuro Prasowe Wojewody informuje, że służby Wojewody Śląskiego, tj. Śląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Katowicach oraz Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, monitorują sprawę w województwie śląskim w tym zakresie i podjęły już odpowiednie działania mające na celu kontrolę sytuacji w regionie.

Zgodnie z poleceniem Głównego Lekarza Weterynarii, Inspekcja Weterynaryjna natychmiast przystąpiła do kontroli rzeźni działających na ternie województwa śląskiego. Do dnia 31 stycznia br. udało się już skontrolować 85% tych obiektów i w żadnym z nich nie stwierdzono naruszenia w zakresie dobrostanu zwierząt ani zagrożenia zdrowia konsumentów. Kontrole w tym zakresie prowadzone będą na terenie całego kraju do odwołania.

Do zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej należy z kolei kontrola warunków sprzedaży mięsa konsumentom finalnym. W związku z wystąpieniem ryzyka, że mięso z ubojni, której dotyczy sprawa, mogłoby pojawić się na terenie województwa śląskiego, o sytuacji natychmiast zostali poinformowani Państwowi Powiatowi Inspektorzy Sanitarni z regionu. Zgodnie z nakazem Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczącym przeprowadzenia badań świeżego mięsa wołowego znajdującego się w obrocie (w łącznej ilości 400 próbek w skali kraju), badania te będą w najbliższych dniach prowadzone również na terenie województwa śląskiego.”

Adrianna Księżnik – Biuro Wojewody – Oddział Komunikacji Społecznej

 

“Redaktor Naczelny Echo Chorzowa

W odpowiedzi na zadane pytania, nawiązujące do artykułu „Czy na śląsku przeprowadzone  będą kontrole mięsa”, uprzejmie informuję, że nie zostały dotąd zgłoszone inne sytuacje, wskazujące na masowe zabijanie chorych krów w ubojniach na terenie kraju. Tym samym nie ma dowodów na to, że jest to masowy proceder. Ponadto, Główny Lekarz Weterynarii zarządził niezwłoczne przeprowadzenie kontroli na terenie Polski przez podległe mu organy Inspekcji Weterynaryjnej. Kontrole te są realizowane w ścisłej współpracy z innymi służbami, w szczególności ze służbami Policji, Inspekcji Transportu Drogowego
i Prokuratury. Zachęcam do zapoznania się z wydanymi w tej sprawie komunikatami na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii. https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty

 Inspekcja Weterynaryjna województwa śląskiego, na polecenie Głównego Lekarza Weterynarii, podjęła natychmiastowe, doraźne działania kontrolne w przedmiotowym zakresie. Do 31 stycznia 2019 r. skontrolowano 85% rzeźni bydła, działających na terenie województwa śląskiego. W trakcie kontroli nie stwierdzono przypadków naruszenia dobrostanu zwierząt oraz zagrożenia zdrowia konsumentów. W/w kontrole będą prowadzone (w całym kraju) aż do odwołania.”   

Z up. Śląskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Katowicach
Sławomir Samotij     
Wojewódzki inspektor weterynaryjny ds. pasz i utylizacji

 

 

 

źródło wp.pl, polskatimes, gazeta krakowska, internet, biuro Wojewody Śląskiego oraz Śląskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Katowicach

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
pinterest