Cmentarz parafialny w Chorzowie Batorym ul. Graniczna – zamknięty decyzją proboszcza.

Cmentarz parafialny w Chorzowie Batorym ul. Graniczna – zamknięty decyzją proboszcza.

7 kwietnia 2020 Wyłącz przez redakcja

Zamknięty został Cmentarz parafialny Parafii Rzymsko Katolickiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym – decyzją Proboszcza Parafii. Echo Chorzowa z uwagi na liczne zapytania i informacje mieszkańców Chorzowa ws. zamknięcia cmentarza postanowiło sprawdzić podstawy i zapytać się w Kancelarii Parafii co było bezpośrednią przyczyna tej decyzji.

ECH: Dlaczego cmentarz parafialny został zamknięty?

Odp.kancelarii: Probosz Parafii po zasięgnięciu opinii Straży Miejskiej w Chorzowie oraz Sanepidu podjął decyzję o zamknięciu obiektu. 

ECH: Przepisy szczególne o epidemii oraz aktualna ustawa ograniczająca prawa Obywateli nie zakazuje, ani nie nakłada obowiązku zamknięcia obiektów cmentarnych, jedynie precyzuje, że w obrządku pogrzebu i w mszy św. może uczestniczyć wyłącznie 5 osób!

Odp.kancelarii: Cmentarz został zamknięty z powodu epidemii .

          Niejeden mieszkaniec naszego miasta, który chciał udekorować grób osoby bliskiej, nie będzie mógł tego wykonać z powodu nadinterpretacji przepisów!

Jeżeli w miejscu publicznym, a za taki można by uznać obszar cmentarza (chociaż jest to teren prywatny – Parafii), powinnismy zastosować przepisy ustawy (Dz.U. z 2020 r. poz. 566),   to do ich przestrzegania jesteśmy wszyscy zobligowani. Służby miejskie jak Policja, Straż Miejska powinny reagować kiedy te zasady są łamane! To oznacza, że przy grobie powinny się znajdować wyłącznie 2 osoby, przy kranie z wodą zarządca cmentarza powinien ustawić informację o utrzymywaniu odstępu (jak w sklepach), oraz powinien wdrożyć wszelkie procedury bezpieczeństwa które, zabezpieczą wszystkich stosujących poprawnie ustawę. Niestety ograniczenia płynące z ustawy są często źle interpretowane, są niegodne z prawem, z konstytucją oraz podstawowymi wolnościami człowieka! To nie jest stan wyjątkowy, ani stan klęski żywiołowej, lecz chyba stan umysłu!

Jaki stosunek do takich zachowań mają władze naszego Miasta? Czy kolejnym krokiem będzie zamknięcie cmentarza komunalnego w Chorzowie, lub jak przysłowiowe grzyby po deszczu kolejne parafie również zamkną swoje cmentarze? Pytania nasuwają się same! Epidemia umysłu zaczyna się szerzyć.

W Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 566). Jednocześnie obowiązują też sankcje za niestosowanie się do ustanowionych w drodze tego rozporządzenia nakazów, zakazów lub ograniczeń. A te są niebagatelne, bo mogą wynieść od 5 do 30 tys. zł.

Niektóre z tych obostrzeń są kompletnie nie dostosowane do realiów życia. W tej kategorii należy odbierać np. zwiększenie dystansu z 1,5 do 2 m pomiędzy dwiema osobami poruszającymi się pieszo. Abstrahując od tego, że minimalna szerokość chodnika wynosi 1,5 m, to jaki jest sens utrzymywania w miejscu publicznym takiego dystansu, przez osoby, które nie tylko wspólnie zamieszkują, ale też np. śpią w jednym łóżku? (Miasto Chorzów poprzez liczne remonty dróg i chodników zwęziło je właśnie do ok 1,5 m – 2 m – przyp. red.)

– Pytanie, czy ograniczenia są proporcjonalne do celów, jakie rząd chce poprzez ich wprowadzenie osiągnąć. Obawiam się, że w wielu sytuacjach ta ingerencja w życie obywateli jest nadmierna. Zachęcanie przez premiera, w jego publicznych wypowiedziach, do surowego zwalczania nieprzestrzegania dyscypliny w trakcie epidemii może doprowadzić do nałożenia wielu kar administracyjnych w sytuacjach absurdalnych nawet z punktu widzenia intencji władz – mówi Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. I zwraca uwagę, że ogólny zakaz przemieszczania się, na terenie RP,  który wynika z par. 5 rozporządzenia (możliwe jest opuszczanie mieszkania tylko w sprawach zawodowych, w celu zaspakajania niezbędnych potrzeb życiowych czy uczestniczenia w obrzędach religijnych) został wydany z przekroczeniem delegacji ustawowej. (cyt. forsal.pl)

 – Nie kwestionuję wprowadzanych zakazów z punktu widzenia zwalczania epidemii COVID-19. Moim obowiązkiem jest jednak wskazanie, że powinno się to odbywać się w ramach porządku prawnego, do przestrzegania którego zobowiązani są nie tylko obywatele, lecz również przedstawiciele władzy – rzecznik praw obywatelskich

Minister nie ma podstaw do ograniczenia praktyk religijnych i wskazywania, ilu członków może w danym momencie liczyć kongregacja religijna. Wolność praktyk religijnych można ograniczyć, ale znów – na podstawie ustawy. Specustawa mówi tylko o zakazywaniu organizowania zgromadzeń ludności, a to nie daje podstaw do wprowadzania ograniczeń w realizacji konstytucyjnej wolności uzewnętrzniania religii. Żaden organ władzy wykonawczej, w tym Minister Zdrowia, nie ma prawa regulowania granic wolności uzewnętrzniania religii. (podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich)

Zarówno ograniczania praw i wolności jednostki, jak i częściowe, jednocześnie czasowe zawieszenie niektórych z nich, z czym faktycznie mamy do czynienia aktualnie w Polsce, muszą spełniać kryterium proporcjonalności i ściśle odpowiadać wymogom sytuacji.

 

źródła: rpo.gov.pl, fosal, (Zdj. W. Grudniak) , oraz własne redakcji

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci

pinterest